MMA jest najprostsze w obsłudze i najmniej wrażliwe na wiatr, dlatego nadal wygrywa w terenie i przy remontach. Prąd dobierasz do średnicy elektrody: 2,0 mm to około 50 do 80 A, 2,5 mm to 70 do 110 A, 3,2 mm to 100 do 150 A, 4,0 mm to 140 do 200 A, 5,0 mm to 190 do 260 A. Domowa instalacja 230 V z bezpiecznikiem 16 A rozsądnie ciągnie elektrodę do 3,2 mm.
Do elektrod zasadowych potrzebujesz maszyny z napięciem biegu jałowego co najmniej 60 V i sprawnym hot startem, inaczej zajarzanie będzie męczyć. Arc force ustaw wyżej przy zasadowych, niżej przy rutylowych, żeby nie rozpryskiwać.
Cykl pracy przy MMA rozstrzyga o tempie roboty. 160 A przy 35 procent to maszyna dla montera, 250 A przy 60 procent to maszyna na warsztat.
Jeśli pracujesz z agregatu, sprawdź w opisie, czy urządzenie ma szeroki zakres napięcia zasilania. Inwertery przyjmujące od 180 do 260 V znoszą słabą sieć na budowie. Przy długich przedłużaczach pamiętaj o przekroju: 50 m na 2,5 mm kwadratowego to już wyraźny spadek napięcia, lepiej 4 mm kwadratowego.
Większość naszych maszyn MMA ma gniazda pod TIG lift, więc dołożenie uchwytu TIG rozszerza zakres pracy bez kupowania drugiego urządzenia. W opisie zawsze piszemy, czy taka opcja działa.