Powietrze ze sprężarki zawsze zawiera wodę, olej i pył. Sprężone powietrze o temperaturze 80 stopni Celsjusza po schłodzeniu w zbiorniku wykrapla litry kondensatu na dobę. Ta woda niszczy dysze plazmowe, plami lakier i rozsadza narzędzia zimą, więc przygotowanie powietrza to nie dodatek, tylko część instalacji.
Osuszacz chłodniczy obniża punkt rosy do około 3 stopni Celsjusza i wystarcza w większości warsztatów. Dobierasz go do przepływu z zapasem, bo katalogowa wydajność jest podawana przy 25 stopniach na wlocie, a latem w hali bywa 35 stopni i wtedy realna wydajność spada o mniej więcej jedną czwartą.
Układ filtrów buduj stopniami. Pierwszy filtr wstępny 5 mikrometrów zatrzymuje wodę i większy pył, drugi koalescencyjny 0,01 mikrometra wyłapuje mgłę olejową, trzeci węglowy usuwa zapach przy lakierowaniu. Do plazmy wystarczy filtr z separatorem plus osuszacz, do lakierowania bierz zestaw pełny.
Zbiornik dodatkowy poprawia pracę całej instalacji: wyrównuje ciśnienie przy skokowym poborze, wychładza powietrze i wytrąca część wody jeszcze przed osuszaczem. Do rozprowadzenia używaj rur o średnicy wewnętrznej co najmniej 20 mm przy odcinkach powyżej 20 metrów, bo na cienkiej rurze tracisz nawet 1 bar na samych oporach.